I. ZNACZENIE WODY DLA CZŁOWIEKA
1. Dlaczego woda jest taka ważna?
Woda stanowi jeden z podstawowych elementów potrzebnych do życia. Podczas trawienia rozpuszcza w sobie poszczególne składniki pokarmowe, które są następnie wchłaniane przez jelita i dostarczane do komórek. Jest nośnikiem i regulatorem ciepła w organizmie, bierze udział we wszystkich procesach biochemicznych, zwilża błony śluzowe, gałkę oczną i zapewnia ruchliwość stawów. Woda stanowi 70% wagi dorosłego człowieka; aby utrzymać tę proporcje trzeba spożywać jej około 2,5 litra dziennie.
![]() |
Człowiek zbudowany jest w 70% z wody Funkcje wody w organizmie człowieka: 1. Rozpuszczanie pokarmu oraz jego transport. 2. Wchłanianie pożywienia z jelit i odżywianie komórek. 3. Usuwanie szkodliwych produktów przemiany materii. 4. Udział w reakcjach biochemicznych. 5. Regulacja temperatury. 6. Zwilżanie błony śluzowej, stawów, gałki ocznej. |
Człowiek jest taki, jaka jest woda,
którą pije
2. Dlaczego w ostatnich latach mówi się tak dużo o szkodliwości wód pitnych?
![]() |
Woda, którą pijemy, powinna być czysta i pozbawiona jakichkolwiek domieszek oraz bakterii i wirusów. Może jedynie dodatkowo zawierać pierwiastki mineralne, które w naturalny sposób mogą się w niej znaleźć przez rozpuszczanie stykających się z nią skał. Należy przy tym dodać, że woda nigdy nie była źródłem minerałów potrzebnych nam do życia, bowiem zapotrzebowanie na nie jest w 100% pokrywane przez spożycie owoców, warzyw oraz ich przetworów. Woda pitna musi być pozbawiona chorobotwórczych bakterii i wirusów, dlatego trzeba ją chlorować. |
Woda, którą pijemy powinna być wolna od jakichkolwiek domieszek oraz bakterii i wirusów
| W ostatnim półwieczu nastąpił gwałtowny wzrost chemizacji życia i obecnie znamy ponad 16 milionów związków chemicznych, z tego 2 miliony wytworzonych syntetycznie. Ogromna ich ilość, wraz ze ściekami, przedostaje się do rzek. Pół wieku temu zaczęto stosować w rolnictwie tysiące trujących pestycydów, które mają niszczyć chwasty, zabijać owady, gryzonie i pleśnie lub konserwować drewno. Również one, wraz z wodą deszczową, dostają się niestety do wód powierzchniowych. Rośnie też nieustannie ilość związków chemicznych, które wylewa się do rzek razem ze ściekami komunalnymi. Najbardziej dotkliwe z nich są detergenty. | ![]() |
Rolnikom bardzo opłaca się sypać na pola
nawozy sztuczne oraz trujące pestycydy.
Producenci żywności dużo zarabiają dodając
do niej konserwanty przedłużające jej trwałość.
Producenci i handlowcy wód mineralnych zbijają
niezłą kasę sprzedając zwykłą wodę kranową.
Lekarze nie protestująkiedy rośnie
liczba chorych, bowiem to chorzy ludzie,
a nie zdrowi, dają im pracę.
Producenci lekarstw i aptekarze zarabiają więcej,
gdy przybywa im ciągle klienteli.
Czy widzisz, że żaden sektor produkcji żywności
i innych dóbr oraz służba zdrowia
nie są zainteresowane zapobieganiem chorobom
oraz przedłużaniem życia Polaków?

Ogromnym problemem jest to, że zakłady wodociągowe, dla których wody rzeczne są surowcem do produkcji wody pitnej, nie są w stanie usunąć z tych wód rozpuszczonych w nich związków chemicznych, bonie pozwala na to ich budowa i technologia oczyszczania wody niezmieniana od ponad 100 lat.

komunalnych, przemysłowych oraz rolniczych
i wydalane do środowiska naturalnego przedostają się
nieuchronnie do wód gruntowych, powierzchniowych
oraz głębinowych, a stąd do wód pitnych z kranu
i ze studni oraz do wód mineralnych i źródlanych
3. Dlaczego większość chorób kojarzy się dzisiaj ze złą jakością wody pitnej?
| Woda jest najlepszym rozpuszczalnikiem, jaki istnieje w przyrodzie, Obecnie znamy ponad 2500 związków chemicznych, które szybko i łatwo się w niej rozpuszczają. Zdecydowana większość z nich dostaje się do środowiska naturalnego człowieka, w tym do wód gruntowych, powierzchniowych oraz głębinowych, i zatruwa je. Jeśli wraz z wodą rzeczną przedostaną się do zakładów wodociągowych, to tam w 100% przejdą przez wszystkie etapy jej oczyszczania, bowiem tradycyjne metody w nich stosowane nie umożliwiają ich usunięcia. Ponadto chlor używany do dezynfekcji wody jest bardzo aktywny i z niektórymi związkami organicznymi tworzy nowe związki, często rakotwórcze. | ![]() |
| Zdecydowana większość związków rozpuszczonych w wodzie, bo aż 97%, nie jest wyczuwalna żadnym ze zmysłów człowieka. Dlatego niedopuszczalne jest ocenianie jakości wody po jej wyglądzie, smaku czy zapachu (ocenianie organoleptyczne). | |
| Wszystkie związki chemiczne rozpuszczone w wodach rzecznych dostarczanych do zakładów wodociągowych w 100% przechodzą przez wszystkie etapy jej oczyszczaniaW wyniku chlorowania wody powstają nowe związki, w tym również toksyczne i rakotwórczeŻadne z tych związków nie są wyczuwalne zmysłami człowieka | ![]() |
4. Jakie choroby są najczęściej wywoływane chemią pochodzącą z pożywienia i wody?
![]() |
Obecnie w Polsce co 20 lat wzrasta dwukrotnie liczba osób narażonych na alergie. Tempo przyrostu tych chorób jest tak ogromne, że za kilka lat będzie w Polsce więcej alergików niż osób niecierpiących jeszcze na tę dolegliwość. Jeśli tempo to nie ulegnie zmianie, to jeszcze w tym wieku wszyscy Polacy będą alergikami. |
| Związki chemiczne spożywane z wodą są przyczyną chorób nowotworowych, które atakują wszystkie organy człowieka |
Liczba zgonów na raka jest w naszym kraju dwukrotnie wyższa niż średnio na świecie. Choroby nowotworowe atakują praktycznie wszystkie organy naszego organizmu. Najczęściej spotykane to: • rak pęcherza moczowego • rak piersi • rak okrężnicy (jelita grubego) • rak wątroby • rak nerek • rak płuc • rak prostaty • rak kości • rak skory • rak krwi (białaczka) • rak mózgu itp. Dzisiaj nie ma żadnych wątpliwości co do przyczyn raka pęcherza moczowego – wywołuje go zatruty mocz. Podobnie jest z rakiem jelita grubego – to kał zawierający zbyt dużo toksyn jest winny jego powstania. |
![]() |
W ostatnich latach coraz częściej słychać w mediach o spadku płodności mężczyzn oraz o rosnących problemach z zachodzeniem w ciążę kobiet. Jest to spowodowane przede wszystkim ftalanami – związkami chemicznymi obecnymi w większości tworzyw sztucznych. Najbardziej powszechnym źródłem ftalanów jest woda pochodząca z kranów. |
| Jeśli organizm człowieka nie potrafi pozbyć się jakiejś toksyny, to ją kumuluje. I tak, ołów gromadzi się w kościach, wątrobie i mózgu, aluminium – w mózgu, nerkach i kościach, rtęć – w nerkach i przysadce mózgowej, a chlor – w tkance piersiowej kobiet.Badania przeprowadzone w Niemczech wykazały, że nadmiar chloru w organizmie kobiety może być przyczyną raka piersi.Uczeni angielscy po przeprowadzeniu wielu badań doszli do wniosku, że to aluminium pochodzące z zakładów wodociągowych (jest powszechnie stosowane w postaci siarczanu żelazowo-aluminiowego w procesie koagulacji wody) może być główną przyczyną choroby Alzheimera. | ![]() |
| Pierwiastek | Tkanki i narządy człowieka kumulujące zbędne toksyny | Zbyteczne pierwiastki oraz związki chemiczne, któryc h organizm człowieka nie potrafi wydalić, są kumulowane w różnych jego miejscach. | |
| Glin | Al | mózg, nerki, włosy, płuca, kości | |
| Arsen | As | wątroba, nerki, skóra, włosy, paznokcie | |
| Bór | B | mózg | |
| Bar | Ba | skóra, płuca, kości, zęby | |
| Beryl | Be | kości, zęby, wątroba | |
| Kadm | Cd | kora nerkowa, wątroba, kości | |
| Kobalt | Co | wątroba, nerki | |
| Chrom | Cr | nerki, rdzeń pacierzowy, kości, mięśnie | |
| Miedź | Cu | wątroba, nerki, serce, mózg, jądra | |
| Rtęć | Hg | nerki, gruczoł tarczycowy, mózg | |
| iryd | Tr | gruczoł tarczycowy, ślinianki, gałki oczne | |
| Mangan Molibden | Mn Mo | trzustka, wątroba, nerki wątroba, nerki, zęby, kości | |
| Nikiel | Ni | gruczoły limfatyczne, nerki, kości | |
| Ołów | Pb | kości, aorta, nerki, wątroba, mózg | |
| Krzem | Si | płuca, skóra | |
| Antymon | Sb | nerki, włosy | |
| Cyna | Sn | jądra | |
| Stront | Sr | kości, aorta, jądra, gruczoł krokowy | |
| Tytan | Ti | płuca, skóra | |
| Uran | U | gruczoł tarczycowy, nadnercza, kości | |
| Wanad | V | płuca, kości, tkanka tłuszczowa, serce | |
| Wolfram Cynk | wZn | nerki, wątroba, gruczoły limfatyczne nerki, wątroba, gruczoł krokowy, włosy | |
II. ŹRÓDŁA WODY PITNEJ W POLSCE
1. Dlaczego w Polsce mamy tak ogromny problem z jakością wody do picia?
| Powszechne stosowanie chemii we współczesnym świecie dotyczy w mniejszym lub większym stopniu większości państw. Tysiące ton związków chemicznych wylewamy i wysypujemy w każdej godzinie do naszego środowiska, a tym samym do wód gruntowych i powierzchniowych, które są źródłem wody pitnej. Długoletnia eksploatacja czystych przed laty wód mineralnych z głębi ziemi doprowadziła do ich wymieszania się ze skażonymi wodami gruntowymi i powierzchniowymi.Wszystkie wody pokrywające kulę ziemską parują do atmosfery, tworząc chmury. Parują zarówno rzeki, jeziora, morza i oceany, jak też rośliny. Z coraz częściej zatrutych zbiorników wodnych paruje sama woda (ale nie związki chemiczne w niej rozpuszczone) i powraca na powierzchnię ziemi w postaci deszczu, śniegu lub gradu. Z opadów deszczowych tworzą się cieki wodne – najpierw małe strumyki, z których powstają małe rzeczki, a te łączą się w duże rzeki. W miarę powiększania się rzek przybywa w nich ścieków. Bogate państwa budują więc na początku ich biegu (czyli tam, gdzie są one jeszcze czyste) zbiorniki retencyjne – sztuczne jeziora, w których gromadzi się czystą wodę (najczęściej I klasy czystości) po to, by stanowiła źródło do produkcji wody pitnej. | ![]() |
| Jeśli weźmiemy pod uwagę retencję w całej Europie, to okazuje się, że we wszystkich zbiornikach retencyjnych na naszym kontynencie możemy zgromadzić 30% całorocznego opadu deszczu i śniegu. Jeśli jednak analizujemy dane dotyczące Polski, to stwierdzamy, że nasze zbiorniki zmieszczą tylko 4% tych opadów. Oznacza to, że zamiast zbierać czystą wodę w zbiornikach retencyjnych, puszczamy ją od razu do rzek, które szybko przekształcają się w ścieki. | ![]() |
| Cenna, bo jeszcze czysta, woda zawarta w początkowym biegu rzek jest w bogatych krajach gromadzona w zbiornikach retencyjnych. W Polsce z czystej na początku wody rzecznej szybko tworzą się ścieki, brak jest bowiem pieniędzy na budowę takich zbiorników. Zmuszeni jesteśmy więc przerabiać te ścieki na wodę pitną |
Bogate państwa stać na budowanie sieci ujęć wód
gruntowych wszędzie tam, gdzie nie są one jeszcze skażone . Dla przykładu, Niemcy w 50% pokrywają zapotrzebowanie na wodę pitną właśnie ze studni gruntowych. Państwa, których na takie rozwiązania nie stać, zmuszone są czerpać wodę pitną z rzek (w Polsce 50%), a te, niestety, są obecnie śmietnikiem wszystkich związków chemicznych wyrzucanych bezmyślnie do środowiska. |
Oczyszczalnie ścieków jedynie przyspieszają rozkład biologiczny ścieków bytowych (fekalia), ale w żaden sposób nie mogą usuwać z wody związków chemicznych (w tym toksycznych i rakotwórczych). Woda po przejściu przez takie oczyszczalnie nadal zatem zawiera chemie, która wraz z nią wlewana jest bezpośrednio do rzek.
Czystość fizyczna, chemiczna i biologiczna wód powierzchniowych w Polsce decyduje o ich przynależności do odpowiedniej klasy czystości. Te najlepsze należą do klasy I i zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska (DzU Nr 422 z 1987 r. póz. 248) tylko z takich wód wolno zakładom wodociągowym czerpać wodę przeznaczoną do picia. Problem w tym, że takich wód w Polsce właściwie nie ma (tylko 2% w 2004 r.). Z powodu braku lepszego surowca wodę pitną w Polsce uzyskuje się z wód III klasy czystości (ok. 30%) oraz wód pozaklasowych (ok. 60%), czyli ze ścieków.

2. Dlaczego wody studzienne są w większości przypadków niezdatne do picia?
![]() |
Według badań przeprowadzonych przez sanepid nad 80% studni w Polsce zawiera wodę niezdatną do picia!!! Większość posiadaczy studni ocenia jakość swojej wody po jej wyglądzie i smaku. Nawet jeśli wie o pestycydach wysypywanych na sąsiednie pola wierzą, że woda deszczowa, która je rozpuszcza, ulegnie oczyszczeniu, zanim dojdzie do studni przez warstwy gruntu. Tymczasem nic bardziej mylnego – wszystkie pestycydy, nawozy sztuczne, azotany, cieki z gnojowic itp., które rozpuszczają się w wodzie przechodzą do studni bez problemu przez różne warstwy geologiczne gruntu i zostaną spożyte przez ludzi z niej korzystających. Gotowanie takiej wody służy tylko do wyniszczenia bakterii i wirusów, ale nie usuwa z niej rozpuszczonych związków chemicznych. Długie gotowanie powoduje wręcz ich zagęszczenie.Są to dane alarmujące, jeśli zważyć, że pole ludności Polski nadal korzysta ze studni. |
![]() |
Wielu posiadaczy studni wierzy,
że woda gruntowazatruta nawozami
sztucznymi i pestycydami zostanie
oczyszczona przez warstwy gruntu,
zanim się do niej przedostanie. Tymczasem
związki te przechodząprzez wszystkie
warstwy geologiczne w 100%
3. Dlaczego wody mineralne i źródlane są dzisiaj takie same jak woda z kranu?
| Wydobywane od wielu lat wody mineralne pochodzą bez wyjątku z głębi ziemi. Znalazły się tam miliony lat temu, w momencie tworzenia się skorupy ziemskiej, ponieważ woda już wtedy wypełniła wszystkie szczeliny i pustki, jakie w tej skorupie się pojawiły. Człowiek przez miliony lat nie korzystał z wód mineralnych, bowiem nie miał do nich dostępu. Ich eksploatacja rozpoczęła się ok. 100 lat temu, od momentu wynalezienia technik wiertniczych umożliwiających wykonywanie głębokich otworów w skorupie ziemskiej, a w ostatnich latach była prowadzona w sposób rabunkowy.Ale nie zapominajmy o prawach fizyki – jeśli wydobywa się wodę mineralną z głębi ziemi, to w tym samym czasie zasysa się z powrotem wodę powierzchniową, najczęściej skażoną chemicznie. Taki proces mieszania czystych (na początku ich eksploatacji) wód mineralnych z zanieczyszczonymi wodami powierzchniowymi trwa już tak długo, aż doszło do ich skażenia. | ![]() |
Wydobywanie wód mineralnych
na powierzchnię ziemi powoduje
jednocześnie zasysanie do ich źródeł
skażonych wód powierzchniowych. Po wielu latach takiego postępowania
doszło do wymieszania się wód
mineralnych z wodami powierzchniowymi,
a nowe przepisy dopuszczają
w nich obecność tych samych
chorobotwórczych związków chemicznych
co w wodach pitnych z kranu lub ze studni
![]() |
Ustawa ta pozwala ponadto na obecność w wodach mineralnych tych samych związków toksycznych oraz w takich samych ilościach, jakie dopuszcza się w wodach kranowych (efekt wieloletniego mieszania się wód mineralnych z zatrutymi wodami powierzchniowymi.Nie można się więc dziwić, że do 1990 r. mieliśmy rejestrowanych w Polsce tylko 28 wód mineralnych a obecnie mamy ich ponad 500!!! Ilość wód mineralnych nadal rośnie. |
Zgodnie z nowymi przepisami
obecne wody mineralne
i źródlane są takie same jak
wody kranowe, dlatego
powszechne jest zjawisko
mieszania tych wód
4. Dlaczego konsumenci nie są informowani o faktycznym stanie wód?
Żadna instytucja naukowa nie będzie wnikliwie badać konsumpcji minerałów zawartych w wodzie pitnej. A to z bardzo prostej przyczyny – nigdy w historii życia biologicznego na globie ziemskim nie odnotowano problemu braku minerałów czy konkretnie pierwiastków życia w naszej diecie. I właśnie dlatego, że braku minerałów nigdy nie było i nadal nie ma, producentom wód mineralnych tak łatwo udało się rozdmuchać reklamę wokół nich. Po prostu nikt nigdy nie protestował. Przez pierwsze dziesiątki lat od czasu odkrycia wód mineralnych bardzo wierzono w ich lecznicze działanie. W ostatnich latach, gdy zaczęło brakować czystych wód powierzchniowych do picia, zaczęto ich coraz częściej szukać w głębi ziemi. Rozpoczęła się rabunkowa eksploatacja wód mineralnych, a wraz z ich wydobyciem zasysano zanieczyszczone chemią i często zatrute wody powierzchniowe.![]() |
To rozpoczęta około 100 lat temu sprzedaż wód mineralnych i reklama wokół nich stworzyły mity o ich rzekomych walorach zdrowotnych. Dzisiaj, gdy wody mineralne są skażone chemicznie, a norma regulująca ich jakość jest dopasowana do nowej rzeczywistości, konsumentów tych wód nie informuje się, że mają one dokładnie taką samą wartość odżywczą i są tak samo skażone jak wody kranowe |
| Kupując w sklepie wodę mineralną płacisz od 100 do 200 razy więcej za to samo, co płynie z Twojego kranu. |
Nikt nie walczy z takim stanem, nikt bowiem nie ma w tym interesu. Dla władz politycznych oraz sanitarnych jest on korzystny, gdyż wody kranowe nie spełniają organoleptycznie oczekiwań i konsumenci częściej na nie narzekają. Rozwija się zatem handel wodami różnej maści, wprawdzie też zatrutymi, ale lepszymi jeśli chodzi o organoleptykę. To, że konsument musi za nie słono płacić (woda mineralna kosztuje od 100 do 200 razy więcej niż kranowa), nikogo nie obchodzi. Pęcznieją kasy producentów wód mineralnych oraz źródlanych nie brakuje im wiec funduszy na dalszą reklamę, która jest daleka od prawdy. Dla przykładu, badania wód mineralnych, zlecone w czerwcu 2002 r. przez magazyn “Świat Konsumenta”, wykazały w znanych wodach “Żywiec Zdrój” i “Arctic” wielokrotnie więcej drobnoustrojów niż dopuszcza się w wodzie wodociągów z kranu. Za to pięknie wygląda woda mineralna “Arctic” na ekranach telewizorów, gdy reklamuje ją światowej sławy modelka. |

III. OCZYSZCZANIE WODY W ZAKŁADACH WODOCIĄGOWYCH
1. Dlaczego zakłady wodociągowe nie mogą produkować czystej, zdrowej i bezpiecznej wody do picia?
Pierwsze zakłady wodociągowe zaczęto budować pod koniec XIX w. niedługo po wybuchu kolejnej epidemii cholery w Londynie. W czasie tej epidemii lekarz John Snow (1813-1858) odkrył, że jej przyczyną była skażona bakteriami woda. Do czasu tego odkrycia na całym świecie często wybuchały epidemie przeróżnych chorób (cholera, czerwonka, tyfus, dur brzuszny itd.), które pochłaniały miliony istnień ludzkich. Ludzkość nie potrafiła bronić się przed tymi epidemiami, ponieważ nie znała ich przyczyn.
Żyjący w tamtym okresie francuski uczony Ludwik Pasteur (1822-1895) odkrył również, że najwięcej bakterii i wirusów człowiek spożywa wraz z wodą.
![]() |
Do końca XIX w. w większości miast nie było kanalizacji i ścieki wylewano bezpośrednio na ulice. |
To on wykreował słynne w jego czasach zdanie: ”90% swoich chorób człowiek wypija z wodą”. Dopiero wtedy zaczęto podejmować pierwsze działania ochronne.
Szybko odkryto tani i skuteczny sposób na bakterie w wodzie – chlor; trujący gaz, którego zadaniem było zabijać bakterie, ale jednocześnie nie szkodzić ludziom (w czasie I wojny światowej używano go jako gazu bojowego). Żeby móc korzystać z chloru w sposób przemysłowy i kontrolowany, zaczęto budować zakłady wodociągowe, których zadaniem było zaopatrywanie dużych aglomeracji w dezynfekowaną wodę.
Wszystkie zakłady wodociągowe pracują od ponad 100 lat według tego samego schematu:
a) sedymentacja,
b) koagulacja,
c) filtry mechaniczne,
d) dezynfekcja.
![]() |
Wszystkie związki chemiczne rozpuszczone w wodach rzecznych przechodzą w zakładach wodociągowych przez wszystkie etapy ich oczyszczania. |
| Sedymentacja polega na naturalnym opadaniu na dno stawu sedymentacyjnego nierozpuszczonych w wodzie sedymentów, takich jak piasek, iły, muł, humus itp., które łatwo unoszą się w nurcie rzecznym, powodując mętność wody. W wodzie rzecznej znajduje się niemała ilość lżejszych sedymentów, nieopadających na dno stawu w procesie sedymentacji, dlatego w następnym etapie dodaje się do niej siarczanu żelazowo- aluminiowego, który w procesie koagulacji łączy je ze sobą, tworząc charakterystyczne kłaczki. Opadają one łatwiej na dno stawu albo zostają łatwo przechwycone w następnym procesie – na filtrach mechanicznych. Po badaniach przeprowadzonych przed laty w Wielkiej Brytanii wysunięto przypuszczenie, że to siarczan żelazowo- aluminiowy dodawany do wody w zakładach wodociągowych jest główną przyczyną choroby Alzheimera. | ![]() |
Woda po sedymentacji oraz koagulacji jest bardziej klarowna, ale zdecydowanie lepszy wygląd osiąga w kolejnym etapie oczyszczania – na filtrach mechanicznych. Są to filtry żwirowo-piaskowe, przez które przepływa ona swobodnie (filtry powolne) lub pod ciśnieniem w zamkniętych zbiornikach (filtry pospieszne). Dopiero tak oczyszczona mechanicznie woda poddawana jest na końcu dezynfekcji, co stanowi główne zadanie wszystkich zakładów produkcji wody pitnej.
Zakłady wodociągowe mają za zadanie
dezynfekować wodę, aby nie narażać
nas na choroby i epidemie powodowane
bakteriami oraz wirusami.
Nigdy nie przewidywano, że będą one miały
usuwać z niej rozpuszczone związki chemiczne.
Związki te, nierzadko toksyczne
i rakotwórcze, przechodzą w 100%
przez wszystkie etapy oczyszczania wody
w tych zakładach
| Aby usunąć z wody pitnej toksyczne związki chemiczne, trzeba stosować bardzo dokładne membrany osmotyczne |
Uwaga! Żaden z procesów oczyszczania wody w tychże zakładach nie usuwa rozpuszczonych w niej związków chemicznych. Wszystkie związki, również te chorobotwórcze, przechodzą w 100% przez wszystkie etapy oczyszczania. Mało tego, woda ta jest dodatkowo wzbogacana w siarczan żelazowo- aluminiowy oraz chlor, który łącząc się z niektórymi związkami organicznymi tworzy nowe związki – nierzadko rakotwórcze (trihalometany z chloroformem i bromoformem na czele, kwasy haloorganiczne, chlorofenole itp.).Kiedy ponad 100 lat temu projektowano pierwsze zakłady wodociągowe, nie było w ogóle mowy o zatruciu środowiska chemią. Nie mówiono o tym jeszcze między I i II wojną światową. Chemizacja środowiska, o której dziś tak dużo się mówi i pisze, rozpoczęła się stosunkowo niedawno, bo około pół wieku temu. I na tę chemię, która dopada nas ze wszystkich stron, nikt jak dotąd nie znalazł skutecznego sposobu. Jeżeli chcemy ją usunąć z naszej codziennej wody pitnej, to mamy tylko jedno rozwiązanie – urządzenia osmotyczne. |

Zakłady wodociągowe nigdy nie zdołają dokładnie oczyścić wody do picia, również z powodów ilościowych. W Polsce około 65% produkowanej w nich wody pitnej jest przeznaczone dla przemysłu. Pozostałe 35% zużywanej wody wykorzystuje się w gospodarstwach domowych, w których tylko 1% się wypija. Reszta to woda zużywana w toaletach, do higieny osobistej, mycia samochodów itp. W rezultacie aż 99,7% wody opuszczającej polskie zakłady wodociągowe przeznacza się do różnych celów poza konsumpcją (przemysł, podlewanie trawników i ogródków, spłukiwanie ulic, toalet, higiena osobista), czyli tzw. woda gospodarcza, a tylko 0,3% tej wody jest konsumowane (woda pitna).

Z 3OO litrów wody produkowanej
w polskich zakładach
wodociągowych tylko 1 litr
zostanie wypity.
Dlatego produkcja czystej i zdrowej
wody pitnej przez te zakłady jest
niemożliwa i nieopłacalna
2. Dlaczego nasze wody powierzchniowe są bezprawnie przeznaczane do produkcji wody pitnej?
| Obowiązujące przepisy zezwalają zakładom wodociągowym czerpać wodę tylko z rzek pierwszej klasy czystości. W Polsce takich rzek już w ogóle nie ma! |
Ustawa Ministra Ochrony Środowiska z 1987 (DzU Nr 422 z 1987 r. póz. 248) wyraźnie mówi, że zakładom wodociągowym, czerpiącym wody powierzchniowe do ich przerobu na wodę pitną, wolno korzystać wyłącznie z wód I klasy czystości. Okazuje się bowiem że tylko z tak czystego surowca zakłady te zdołają uzyskać wodę czystą, zdrową i bezpieczną. Problem w tym, że tak czystych wód już w Polsce nie ma i to od wielu lat. Według danychz ostatniego rocznika statystycznego wynika, że w 2002 r. mieliśmy w Polsce: • ok. 2% wód I klasy czystości, • ok. 8% wód II klasy czystości, • ok. 30% wód III klasy czystości, • ok. 60% wód pozaklasowych, czyli niemieszczących się w żadnej z poprzednich klas. |
![]() |
Ten zatruty ściek za chwilę znajdzie się w najbliższej rzece, z której zakłady wodociągowe będą musiały uczynić wodę pitną. |
Z powodu ewidentnego braku czystego surowca zakłady te są zmuszone przerabiać ścieki na wodę do picia. Jak zatem uczynić z tych ścieków czystą i zdrową wodę, skoro z 300 wyprodukowanych litrów wody tylko l litr zostanie wypity, a reszta stanowić będzie wodę gospodarczą?
Ponadto budowa zakładów wodociągowych oraz stosowana w nich technologia oczyszczania wody w żaden sposób nie pozwalają na usuwanie z niej rozpuszczonych związków chemicznych. W krajach zachodnich, borykających się z podobnymi problemami, już od wielu lat problem wody pitnej jest rozwiązywany za pomocą nowoczesnych urządzeń działających na zasadzie osmozy odwróconej. Montując je w kuchniach domowych, stołówkach, restauracjach itp., użytkownicy skupiają się wyłącznie na oczyszczaniu wody do picia, a nie na oczyszczaniu wody gospodarczej.

Zakłady wodociągowe nie są w stanie
zapewnić nam czystej i zdrowej wody.
W typowym domostwie tylko 1% zużywanej wody
jest wypijany, dlatego najlepszym rozwiązaniem
jest oczyszczanie wody do picia
jedyną skuteczną metodą – osmozą odwróconą
3. Jakie są uboczne skutki chlorowania wody?
| Dezynfekcję wody pitnej przy użyciu chloru rozpoczęto stosować ponad 100 lat temu. Dzisiaj metoda ta jest niebezpieczna dla zdrowia konsumentów |
Chlorowanie wody jest najtańszą i najbardziej powszechną metodą jej dezynfekcji, mającej unieszkodliwić bakterie oraz wirusy i zrezygnowanie z niego jest niemożliwe. W związku z rosnącą liczbą związków organicznych w chlorowanej wodzie dochodzi nieuchronnie do powstawania tzw. ubocznych produktów chlorowania, których są obecnie setki (a być może tysiące). Ponieważ związki te są często toksyczne, zakłady wodociągowe muszą przeprowadzać badania na ich obecność w wodzie pitnej. Poniżej podajemy najważniejsze grupy substancji chloropochodnych występujących w wodzie pitnej:
Najgroźniejsze związki w wodzie pitnej, pochodzące z jej chlorowania to trihalometany (chloroform i bromoform), bromiany oraz bromodichlorometan – są silnie rakotwórcze!!! Chloroform wykazuje silne działanie narkotyczne na centralny układ nerwowy. Powoduje zaburzenia wzroku, stany oszołomienia i odurzenia, zawroty głowy, nerwobóle, podniecenie, ogólną utratę sił i bóle żołądka. Działa szkodliwie na przemianę materii i narządy wewnętrzne, powodując uszkodzenie i zwyrodnienie wątroby i nerek. Powoduje zakłócenia akcji serca, a działając na skórę, wywołuje jej zapalenie i egzemy. Ujemne skutki spożywania nadmiaru chloroformu podano tylko przykładowo, bo związków o podobnym działaniu jest w wodzie pitnej więcej. O ich zgubnym wpływie na nasze zdrowie można szczegółowo przeczytać w literaturze źródłowej. Najczęściej występujące choroby wynikające z chlorowania wody to:
|

Chlorowanie wody jest konieczne, aby zapobiec epidemiom
chorób wywoływanych przez bakterie. Jednak ten sam chlor
tworzy w wodzie pitnej wiele nowych związków toksycznych,
w tym rakotwórczych, dlatego obecnie mamy do czynienia
z inną epidemią – epidemią raka

4. Dlaczego nie wolno oceniać dzisiaj wody pitnej na podstawie jej wyglądu i smaku?
Wpowierzchniowych występuje ponad 2200 związków chemicznych niewyczuwalnych naszymi zmysłami |
Przez miliony lat człowiek oceniał jakość wody na pod stawie jej wyglądu. Jeżeli była mętna, wówczas przecedzał ją przez odpowiednie filtry mechaniczne. Ponieważ nie wiedział, że w pozornie czystej wodzie mogły znajdować się niewidoczne dla oka bakterie i wirusy; często dochodziło do zachorowań oraz epidemii. Dzisiaj, gdy poznaliśmy bakterie i wirusy, problem wywoływanych przez nie chorób został opanowany- powstały zakłady wodociągowe, których zadaniem jest dezynfekowanie wody pitnej. My z kolei wiemy, iż wodę pobieraną z kranu należy dodatkowo gotować bo może ona ulec ponownemu zakażeniu w rurociągach przesyłowych. Od kilkudziesięciu lat mamy do czynienia z nowym wrogiem w wodzie, którego nie było w niej wcześniej. Tym wrogiem są tysiące związków chemicznych, które wdarły się do naszego życia. Są to związki, które biorą udział w nowych technologiach – konserwanty przedłużające trwałość żywności, nawozy sztuczne podnoszące plony płodów rolnych oraz pestycydy chroniące je przed chwastami i innymi szkodnikami, tysiące związków chemicznych wylewanych do rzek wraz ze ściekami przemysłowymi itp. Jednak związki te w nieuchronny sposób przedostają się do środowiska, do wód gruntowych, powierzchniowych i głębinowych, a w konsekwencji do naszych kranów i studni oraz wód mineralnych i źródlanych. Obecnie notuje się na świecie ponad 16 milionów związków chemicznych, z czego 2 miliony to związki wytwarzane syntetycznie. Tych związków nadal przybywa obecnie w tempie 3500 rocznie. Właśnie wśród tych związków, z którymi ludzkość nie miała nigdy wcześniej do czynienia, ogromną liczbę stanowią związki toksyczne, czyli chorobotwórcze i rakotwórcze. |
| Ponad 2500 związków chemicznych łatwo i szybko rozpuszcza się w wodzie (podobnie jak sól i cukier), ale tylko 3% z nich i tylko przy odpowiednio dużym stężeniu człowiek potrafi wyczuć w wodzie po smaku, zapachu lub po prostu zobaczyć gołym okiem. Aż 97% związków (ponad 2200!!!) nie wykryjemy żadnym z naszych zmysłów, dlatego nie wolno oceniać wody na podstawie jej wyglądu i smaku. |
WODY PITNEJ NIE WOLNO DZISIAJ OCENIAĆ NA PODSTAWIE JEJ WYGLĄDU l SMAKU, BO ZAWIERA ONA SETKI ZWIĄZKÓW CHEMICZNYCH NIEWIDOCZNYCH l NIEWYCZUWALNYCH. WODA MOŻE BYĆ SMACZNA l JEDNOCZEŚNIE TRUJĄCA |
| Czy woda z kranu, którą piję, jest na pewno czysta zdrowa i bezpieczna? |
![]() |
Poniżej podajemy pierwiastki i związki chemiczne, których obecność w wodzie według obowiązujących przepisów (Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 19 listopada 2002 r., DzU Nr 203, póz. 1718) musi być badana przez odpowiednie jednostki kontrolne, ze względu na ich zagrożenie dla zdrowia człowieka. Woda pitna zawierająca te związki nie zmienia swojego wyglądu i smaku – wypijamy je nie wiedząc o tym.
PIERWIASTKI I ZWIĄZKI CHEMICZNE BADANE
W POLSCE W WODZIE PITNEJ ZE WZGLĘDU
NA ICH ZAGROŻENIE DLA ZDROWIA CZŁOWIEKA
![]() ![]() |
A. SUBSTANCJE NIEORGANICZNE
B. SUBSTANCJE ORGANICZNE 1. Akryloamid C. UBOCZNE PRODUKTY DEZYNFEKCJI 1. Bromiany |
![]() Warto dodać, że na Zachodzie bada się ponad 250 związków na ich obecność w wodzie i wcale nie dlatego, że jest ich tam więcej. W państwach zachodnich bada się wodę dokładniej, ponieważ tam przeznacza się do tych celów drogie przyrządy pomiarowe oraz znaczne fundusze, których my w Polsce nie mamy i długo mieć nie będziemy.Czy teraz zgodzisz się, Czytelniku, z tym, że pozostaje Tobie tylko jedno rozwiązanie – domowa stacja do oczyszczania wody pitnej metodą osmozy odwróconej? |
Jeśli woda jest czysta i pozbawiona zapachu, to wcale nie oznacza, że jest zdrowa i bezpieczna. Ponad 2200 związków łatwo rozpuszczalnych w wodzie człowiek nie wyczuwa żadnym ze swoich zmysłów. Czy na liście najbardziej niebezpiecznych dla naszego zdrowia związków chemicznych, znajduje się choć jeden taki, który możemy sami wyczuć w wodzie? |

5. Dlaczego w bogatych krajach coraz częściej czyści się wodę pitną w domu?

W państwach zachodnich już od dawna mówi się głośno o tym, że zakłady wodociągowe nie są w stanie zapewnić zdrowej, czystej i bezpiecznej wody pitnej, jeżeli pochodzi ona z zanieczyszczonych rzek. Do licznych należą te miasta, które mają dostęp do czystych źródeł wody pitnej. Dla przykładu, Wiedeń od ponad 120 lat ma najlepszą wodę w kranach, pochodzi ona bowiem ze źródła Kaiserbrunn, położonego w pobliskich Alpach. Do tego źródła dopływa woda z topniejącego powyżej lodowca, a na nim oraz w okolicy Kaiserbrunn nie ma żadnego przemysłu, w wysokich Alpach nikt nie uprawia rolnictwa, nie ma tam również wsi i miast, które zanieczyszczałyby wodę ściekami bytowymi. Dzięki temu Wiedeńczycy mogą pić wodę prosto z kranu, nawet bez gotowania, a wszyscy mogą im tego jedynie zazdrościć.
![]() |
Czy można mieć pewność, że krowy pasące się w takim otoczeniu dają zdrowe mleko? |
W naszych miastach i wioskach jest, niestety, zupełnie inaczej. Źródłem wody pitnej dla połowy mieszkańców Polski są rzeki – ścieki. Około 30% rzek zawiera wody III klasy czystości, natomiast 60% – wody pozaklasowe. Tymczasem zakładom wodociągowym wolno czerpać wyłącznie wody I klasy czystości, bo tylko z takich potrafią wyprodukować czystą wodę dla konsumentów. Problem w tym, że tak czystych wód już w naszym kraju po prostu nie ma.
Również w innych krajach tylko znikoma ilość wody produkowanej w zakładach wodociągowych jest wypijana, a reszta jest przeznaczona dla przemysłu oraz na potrzeby gospodarcze. Rodziły się więc pomysły, aby w zakładach tych oddzielnie i jednocześnie dokładniej czyścić wodę pitną, a następnie doprowadzać ją do domów inną siecią rurociągów, niż wodę gospodarczą. Ten pomysł okazał się nierealny z dwóch powodów:
a) jest zbyt kosztowny,
b) w sieci rurociągów woda i tak ulega ponownemu zanieczyszczeniu.
Taki system nadal nie stwarza nam zatem 100% bezpieczeństwa. Taką gwarancję dają natomiast filtry domowe, ale tylko te skuteczne (na rynku nie brakuje filtrów, które tylko udają, że czyszczą wodę). Najlepsze są tutaj urządzenia działające na zasadzie odwróconej osmozy, które montowane są w szafkach kuchennych i czyszczą wyłącznie te wodę, którą przeznaczamy do picia – 1% wody zużywanej statystycznie w gospodarstwie domowym. Na Zachodzie już od wielu lat przestrzega się otwarcie konsumentów, aby unikali picia wody kranowej i jednocześnie podpowiada się im założenie urządzenia osmotycznego w kuchni.
Ponieważ od kilkunastu lat (w Polsce od roku 1990 dopuszcza się w wodach mineralnych i źródlanych te same związki chemiczne co w wodach kranowych i studziennych (pestycydy, detergenty, metale ciężkie itd.) konsumenci na Zachodzie odchodzą od wód oferowanych w sklepach, gdy tylko dowiadują się, że mają on dokładnie tę samą jakość co wody kranowe. Powtarzam gdy tylko dowiadują się – bo nikogo nie zdziwi, że o tych nowych i bulwersujących faktach nie mówi się w żadnej reklamie i nie pisze się na etykietkach tych wód.
Zakłady wodociągowe są zmuszone czyścić wodę do celów gospodarczych tak samo dokładnie jak wodę pitną. Dlaczego? Bo oba rodzaje tych wód są wysyłane do odbiorców tą samą siecią rurociągów. Efekt jest taki, że również przemysł, nie zawsze spożywczy, korzysta z wody pitnej do procesów technologicznych. Wodą pitną myje się ulice, samochody, a w domach podłogi i okna. Woda pitna służy do prania i higieny osobistej oraz do spłukiwania toalet. Po co? Skoro w statystycznym domostwie wypija się tylko 1% zużywanej w nim wody. Jeżeli dzisiaj szybko zdobywa popularność zupełnie nowa metoda pozyskiwania wody pitnej – oczyszczanie w domu, ale dokładnie, tylko tej części wody, która będzie skonsumowana – taką modę dyktuje nie tylko zdrowy rozsądek, ale również konieczność. Zakłady wodociągowe nie zdołają wyczarować czystej i zdrowej wody ze ścieków, stosując stare technologie. Na Zachodzie już od 40 lat podpowiada się konsumentom oczyszczanie wody pitnej w domach przy zastosowaniu odwróconej osmozy. Ta nowoczesna i rozsądna moda również w Polsce zdobywa coraz więcej zwolenników. Zakłady wodociągowe dostarczają
tymi samymirurami wodę pitną i gospodarczą.
Dlatego jesteśmy zmuszeni używać wodę pitną
w przemyśle oraz do mycia ulic i samochodów,
a w domu do mycia podłóg, okien, spłukiwania w WC itp.
IV. Wody mineralne i źródlane
1. Co to są wody mineralne?
Minerały są częścią składową skorupy ziemskiej i występują powszechnie w przyrodzie, a geolodzy określają ich liczbę na ok. 2000. Minerały mają różną budowę chemiczną i część z nich tworzy w przyrodzie sole. Sole te z kolei często zawierają pierwiastki, które są niezbędne do życia ludzi i gdy rozpuszczą się je w wodzie mogą dać wodę mineralną.Przed wielu laty nauka nie wiedziała nic o pierwiastkach w naszej codziennej diecie, podobnie jak nie wiedziała nic o witaminach (podczas I wojny światowej żołnierze ginęli często nie od kul, lecz z braku witamin w codziennej diecie). Dzisiejsza medycyna wymienia ponad 30 pierwiastków, które są niezbędne do życia człowieka.PIERWIASTKI NIEZBĘDNE LUDZIOM DO ŻYCIA
|
![]() ![]() |
![]() |
Mówi się o nich często pierwiastki życia lub mikro- i makroelementy, a ponieważ obecność kilku z nich w wodach bierze się z minerałów, stąd potoczna nazwał minerały.W wodach mineralnych znajdujemy najmniej pierwiastków życia, bo tylko wapń, sód, potas i magnez . Z tego powodu wody mineralne nigdy nie były głównym źródłem pierwiastków życia w diecie ludzi, za to mamy ich w nadmiarze w warzywach i owocach. Nie zapominajmy również, że moda na picie wód mineralnych rozpoczęła się niedawno, bo około 100 lat temu. Przez miliony lat ludzkość nic nie wiedziała o istnieniu minerałów i mimo to, nikomu ich nie brakowało.Wody mineralne pochodzą z głębi ziemi – w skorupie ziemskiej nie brakuje miejsc, w których w głębszych warstwach woda wypełnia jej szczeliny. Jeśli taka woda stykała się ze skałą zawierającą któryś z potrzebnych nam minerałów, wówczas mogła stać się wodą mineralną. Mogła, bo nie każda woda głębinowa spełniała warunki niezbędne do tego, by zaliczyć ją do mineralnych. Do 1990 r. tymi warunkami były odpowiednia zawartość substancji mineralnych (minimum 1000 mg/l), ich odpowiednie proporcje oraz nieskazitelna czystość.Do roku 1990 mieliśmy w Polsce 28 wód mineralnych bo tylko tyle wód pochodzących z głębi ziemi spełniało ostre wymagania stawiane przez obowiązujące wtedy przepisy. Obecnie jest ich w handlu ponad 500 (!!!). Na czym polega ten gwałtowny wzrost, piszemy w następnym rozdziale. |
2. Jakie były wody mineralne kiedyś, a jakie są dzisiaj?
| Od czasu odkrycia wód mineralnych najważniejszym kryterium decydującym o przyznaniu wodzie głębinowej odpowiedniego atestu była zawartość w l litrze minimum 1000 mg składników mineralnych oraz jej nieskazitelna czystość. To kryterium spełniało w Polsce do 1990 r. tylko 28 (!!!) źródeł wód mineralnych odkrytych w ciągu ponad 100 lat na obszarze całego kraju. Źródeł wód głębinowych mamy zdecydowanie więcej, bo niemal w każdym miejscu skorupy ziemskiej można dowiercić się do wody głębinowej – to tylko kwestia odpowiedniej głębokości. Jednak nie każda woda głębinowa spełniała do 1990 r. warunki stawiane wodzie mineralnej.Przy eksploatacji wód mineralnych pojawił się pewien ogromny problem – fizyka. Otóż z praw fizyki wynika, że gdy na powierzchnię ziemi wydobywa się wodę głębinową (takie wydobycie czyniono przy zastosowaniu odpowiednich pomp oraz głębokich otworów wiertniczych), to na jej miejsce natychmiast napływa woda sąsiadująca – z boku (horyzontalnie) oraz od góry (wertykalnie), bowiem w miejscu wysysania tej wody nie może powstać próżnia. | Gdy z głębi ziemi jest wydobywana na powierzchnię woda mineralna, to na jej miejsce jest zasysana zatruta woda powierzchniowa |

Po wielu latach takiego działania człowieka doszło w końcu (bo dojść musiało do wymieszania się eksploatowanych źródeł wód mineralnych ze skażonymi wodami powierzchniowymi. W wodach mineralnych zaczęły się, więc pojawiać pestycydy, detergenty, metale ciężkie, azotany – słowem wszystkie te trucizny, które już dużo wcześniej mieliśmy w większości wód powierzchniowych.
Ponieważ stale wydłużała się lista wód mineralnych które nie mogły się już szczycić nieskazitelną czystością, w roku 1990 poczyniono pierwszy krok zaradczy wprowadzono normę, która obniżyła próg wymagań do przyznania atestu do 200 mg na l litr (BN-90/9567-08 z dnia 28 lutego 1990 r.). Ta sama norma zezwoliła po raz pierwszy na obecność w wodach mineralnych substancji szkodliwych dla zdrowia. Przepis ten obowiązywał do roku 1997, w którym pojawiła się nowi dyrektywa – Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 8 lipca 1997 r., DzU Nr 85, póz. 544. Nowy przepis podzielił wody mineralne na wysoko-, średnio- oraz niskozmineralizowane.
Jednocześnie poszerzono listę związków chorobotwórczych, których obecność w wodach mineralnych je dozwolona.
Zgodnie z obowiązującą obecnie ustawą (jej fragment zamieszczamy na następnej stronie) niemal wszystkiewody – również te z kranu i ze studni – spełniają warunki wody mineralnej.
Zgodnie z obecnie
obowiązującymi przepisami
wody mineralne są takie same
jak woda z kranu lub ze studni
544
w sprawie szczególnych warunków sanitarnych przy produkcji i w obrocie
naturalnych wód mineralnych, mineralnych wód mieszanych,
naturalnych wód źródlanych oraz wód stołowych.
Na podstawie art. 17 ust. 3 ustawy z dnia 25 listopada 1970 r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia (Dz.U.Nr 29, poz. 49,11989 r. Nr 35, poz. 192, z 1992 r. Nr 33, poz. 144 i Nr 91, poz. 456 oraz z 1997 r. Nr 43, poz. 272 i Nr 60, poz. 369) zarządza się, co następuje:
§ 1. Rozporządzenie określa szczegółowe warunki sanitarne produkcji naturalnych wód mineralnych, mineralnych wód mieszanych, naturalnych wód źródlanych, wód stołowych.
§ 3.1. Wymagania organoleptyczne, chemiczne, fizyczne i mikrobiologiczne, jakim powinny odpowiadać naturalna woda mineralna, mineralna woda mieszana, naturalna woda źródlana, oraz wymagania wartość związków azotowych w wodzie.
| L.p. | Wskaźnik jakości | Jednostka | Najwyższa dopuszczalna wartość |
| i. | Amoniak (NH4) | mg/dm3 | 1,00 |
| 2. | Antymon (Sb) | mg/dm3 | 0,01 |
| 3. | Azolyny (NO2) | mg/dm3 | 0,005 |
| 4. | Azotany (NO3) | mg/dm3 | 10,00/20,00 |
| 5. | Arsen (As) | mg/dm3 | 0,05 |
| 6. | Bar (Ba) | mg/dm3 | 1,00 |
| 7. | Bor (H3BO3) | mg/dm3 | 30,00 |
| 8. | Cyjanki (CN) | mg/drn3 | 0,01 |
| 9. | Cynk (Zn) | mg/dm3 | 1,00 |
| 10. | Chrom (Cr) | mg/dm3 | 0,01 |
| 11. | Glin (Al) | mg/dm3 | 0,10 |
| 12. | Kadm (Cd) | mg/dm3 | 0,003 |
| 13. | Mangan (Mn) | mg/dm3 | 0,50 |
| 14. | Miedź (Cu) | mg/dm3 | 1,00 |
| 15. | Nikiel (Ni) | mg/dm3 | 0,02 |
| 16. | Ołów (Pb) | mg/dm3 | 0,01 |
| 17. | Rtęć (Hg) | mg/dm3 | 0,001 |
| 18. | Selen (Se) | mg/dm3 | 0,01 |
| 19. | Siarczki (S2) | mg/dm3 | 0,05 |
| 20. | ChZT (O2) | mg/dm3 | 3,00 |
| 21. | Fenole | mg/dm3 | 0,002 |
| 22. | Detergenty anionowe | mg/dm3 | 0,01 |
| 23. | DDT i jego metabolity | mg/dm3 | 0,0002 |
| 24. | Benzo(a)piren, Benzo/k/fluoranten, Fluoranten | ng/dm3 | 10 Suma WWA 100 |
W poniższej tabeli pokazujemy dla porównania ilość wybranych związków toksycznych dopuszczonych oficjalnie w wodach pitnych i mineralnych.
DOPUSZCZALNA ZAWARTOŚĆ WYBRANYCH
TOKSYCZNYCH PIERWIASTKÓW I ZWIĄZKÓW
CHEMICZNYCH W WODZIE PITNEJ I MINERALNEJ
Dane wg: 1 Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 19 listopada 2002 r. (DzU Nr 203, poz. 1718)
2 Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 8 lipca 1997 r. (DzU Nr 85, póz. 544)
| PIERWIASTEK ZWIĄZEK CHEMICZNY | WODA PITNA 1 | WODA MINERALNA2 |
| ANTYMON | 0,005 mg/l | 0,005 mg /l |
| ARSEN | 0,01 mg/l | 0,01 mg/l |
| CYJANKI | 0,05 mg /l | 0,01 mg/l |
| CYNK | 3,00 mg /l | 1,00 mg/l |
| CHROM | 0,05 mg /l | 0,01 mg/l |
| GLIN | 0,2 mg/l | 0,1 mg /l |
| KADM | 0,003 mg/l | 0,003 mg /l |
| OŁÓW | 0,05 mg/l | 0,01 mg/l |
| RTĘĆ | 0,001 mg /l | 0,001 mg/l |
| DDT | — | 0,0002 mg/l |
| BENZO(A)PIREN | 10 ng/l | 10 ng/l |
| Suma WWA | 100 ng/l | 100 ng/l |
W tabeli wyraźnie widzimy, że wszystkie związki trujące z rzek, które muszą znaleźć się w wodzie kranowej, mamy dzisiaj również w wodach mineralnych. A to oznacza, że woda kranowa (oraz studzienna) spełnia warunki obecnej normy dotyczącej wód mineralnych.

I tak osiągnęliśmy kolejny etap w historii wód mineralnych. Etap, w którym ich jakość zrównano całkowicie z jakością wód pochodzących z kranu. Dziś konsumenci nie wiedzą, że kupując wody mineralne w sklepach płacą od 500 do 1000 razy więcej za to samo, co płynie z ich domowego kranu.
Poniżej opisujemy skutki spożywania wybranych toksyn zawartych w wodzie z kranu lub kupowanej w sklepie.
| GLIN -największe ilości tego groźnego pierwiastka dostają się do wody pitnej wskutek jej koagulacji siarczanem żelazowo- glinowym w zakładach wodociągowych . Medycyna już dawno dowiodła, że istnieje związek między nadmiarem aluminium w mózgu człowieka a chorobą Alzheimera. W badaniach przeprowadzonych w USA i Wielkiej Brytanii udowodniono również, że głównym źródłem aluminium w wodzie pitnej są zakłady wodociągowe. Niestety, konsumenci wody pitnej wzbogaconej związkami aluminium nie są informowani o zagrożeniach spowodowanych spożywaniem tego pierwiastka. | ![]() |
![]() ![]() |
DDT (również azotoks)-jest to pestycyd powszechnie stosowany od 1940 r. Dzięki wprowadzeniu go do zwalczania owadów opanowano wiele chorób przez nie przenoszonych. Zmniejszając dzięki DDT populacji wszy, ograniczono groźbę tyfusu, którego były nosicielem, a po ograniczeniu populacji komarów opanowani niebezpieczną chorobę, jaką jest malaria. Okazało się jednak, co było przecież do przewidzenia (!!!), że ten groźny związek chemiczny jest również niebezpieczny dla człowieka. Spożycie DDT następowało najczęściej razem z wodą pitną. Sprawą aferalną było odkrycie na początku lat 70. XX w. wyjątkowo długiego okresu rozkładu biologicznego tego pestycydu wynoszącego aż 50 lat. W wyniku tego zabroniono używania DDT w większości państw świata |
Ponieważ od momentu wprowadzenia zakazu używania DDT minęło ponad 30 lat, został on spłukany przez deszcze z pól i łąk i nie ma go już w wodach powierzchniowych. Za to pojawił się w wodach głębinowych i jego obecność obserwuje się również w wodach mineralnych (patrz: DzU nr 85, poz. 544). Organizm człowieka kumuluje DDT przede wszystkim w tkance tłuszczowej, ale również w wątrobie i mózgu. DDT łatwo uszkadza centralny układ nerwowy wynikiem czego jest osłabienie pamięci, a nawet niedorozwój umysłowy. Jako związek rakotwórczy najczęściej atakuje wątrobę. Tysiące ton tego pestycydu są zmagazynowane w tzw. mogilnikach usytuowanych w różnych miejscach kraju.
| WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne)- należą do substancji o silnym działaniu rakotwórczym. Wśród 800 obecnie znanych związków rakotwórczych WWA stanowią największą grupę, która liczy ponad 200 związków. W wodach powierzchniowych w Polsce wykryto dotychczas ponad 100 różnych związków należących do WWA..Benzo(a)piren powstaje w procesachŹródło WWA w środowisku to przede wszystkim przemysł petrochemiczny, koksowniczy i motoryzacyjny, a także elektrociepłownie, urządzenia grzewcze w gospodarstwach domowych oraz gazy spalinowe z samochodów. WWA dostają się bezpośrednio do rzek, jezior, wód gruntowych i głębinowych ze ścieków przemysłowych i komunalnych oraz ze ścieranych nawierzchni asfaltowych. |
WWA wykazują dużą zdolność do kumulacji w organizmie człowieka i narażenie na najmniejsze nawet dawki tych związków może stać się przyczyną zachorowania na raka. W wodzie pitnej poddanej chlorowaniu powstają chloropochodne WWA – z benzo(a)pirenu tworzy się m.in. chlorobenzo(a)piren.*
BENZO(A)PIREN- jest jednym z groźniejszych wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA) i należy do najsilniejszych związków rakotwórczych. Norma dopuszcza go w ilości 10 ng/l (nanogram jest jednostką milion razy mniejszą od miligrama), zarówno w wodzie pitnej, jak i mineralnej(!!!).
BENZO(A)PIREN powstaje w wyniku niepełnego spalania substancji organicznych i najczęściej występuje w sadzy węglowej. Szacuje się, że do atmosfery Ziemi dostaje się rocznie 5000 ton tego trującego związku.
Z wielu badań wynika, że organizm człowieka w ciągu roku przyjmuje wraz z wodą pitną oko(o 0,05 mg benzo(a)pirenu.
Z powodu
wieloletniej
eksploatacji
wód
mineralnych
doszło
do ich
wymieszania
się z zatrutymi
związków
chorobotwórczych,
które
dopuszcza się
w wodach kranowych
*) Szczegółowy opis wymienionych w tabeli trucizn pochodzących z wody pilnej znaleźć można w książce dr Barbary Mikolajczak pt. “Rakotwórcza woda”.
3. Dlaczego nie ma już czystych wód mineralnych i nigdy nie będzie?

![]() ![]() |
Wszystkie wody mineralne były kiedyś naturalne, bo pochodziły wyłącznie z głębi ziemi i stanowiły pewną wybraną pod względem składu mineralogicznemu grupę wód głębinowych. Wody te znalazły się w głębi skorupy ziemskiej miliony lat temu i przez cały ten okres nikt nie miał do nich dostępu. Dla przykładu, popularne wody oligoceńskie z rejonu Mazowsza mają od 30 do 35 milionów lat. I dopiero niedawno, po wynalezieniu technik wiertniczych w skorupie ziemskiej, człowiek sięgnął po nie i zaczął je eksploatować. A ponieważ w miejscu ich eksploatacji, 100, 200 lub 300 metrów pod powierzchnią ziemi nie może powstać próżnia, to każdy metr sześcienny wydobytej wody mineralnej został uzupełniony wodą powierzchniową. Obecnie wody powierzchniowe są w zdecydowanej większości skażone pestycydami, detergentami, azotanami oraz innymi związkami chemicznymi więc niech nikogo nie zdziwi, że wszystkie te związki mamy już w wodach głębinowych i mineralnych.Często słyszymy, że skoro wody powierzchniowe przedzierając się w głąb ziemi, muszą pokonać po drodze różne warstwy geologiczne iłów, piasków, żwirów itp., to zostaną w ten sposób oczyszczone. A my odpowiadamy: tak, zostaną oczyszczone, ale tylko mechanicznie, a nie ze związków chemicznych. Przecież piasek nie zatrzyma związków chemicznych rozpuszczonych w wodzie |
Specyfika handlu wodami mineralnymi zmienia się z każdym rokiem. Coraz tańsze staje się ich wydobycie, bo pozwala na to ciągły rozwój techniki. Łatwiej znajduje się kolejne źródła tych wód, bo zaniżone są wymagania odnośnie do ich jakości. Rośnie ich sprzedaż, bo od kilku lat (szczególnie po ostatnich przemianach politycznych w Polsce) dużo się mówi o szkodliwości wody pitnej z kranu i ze studni. Jednak z każdym rokiem wzmaga się również pewien problem, który dotyczy wszystkich producentów wód mineralnych. Otóż o zasięgu sprzedaży danej wody mineralnej decyduje dzisiaj cena ropy lub benzyny (koszty transportu), a one ciągle rosną. Dla tego tak szybko przybywa nowych, regionalnych i nie znanych dotąd producentów wód mineralnych (oczywiście bez żadnych walorów zdrowotnych), a producenci wód markowych szukają nowych źródeł, skracając sobie w ten sposób drogę do konsumenta. W ostatnich 10 latach liczba zarejestrowanych w Polsce wód mineralnych wzrosła dwudziestokrotnie.![]() |
V. Nieskuteczne domowe metody oczyszczania wody pitnej
1. Dlaczego gotowanie wody nie jest dobrą metodą jej oczyszczania?
Gotowanie wody jest od zarania dziejów skutecznym sposobem na zniszczenie bakterii i wirusów, które mogą się znajdować w wodzie. Należy przy tym podkreślić, że zniwelujemy przez to tylko te zarazki, które giną do temperatury 100oC, bowiem nie brakuje bakterii i wirusów, które przeżywają temperatury zdecydowanie wyższe.
|
Gotowanie wody |
![]() |
Mimo że zakłady wodociągowe mają obowiązek dezynfekowania wody (takie przecież jest ich zadanie) to i tak nigdy nie mamy gwarancji, że woda wypuszczana przez nie do sieci wodociągowej nie zostanie w niej ponownie skażona. W rurach przesyłowych osadza się muł, będący wynikiem niedokładnego oczyszczania wody z części mechanicznych (ten muł widać doskonale w wodzie kranowej przy okazji każdej awarii), a na ściankach rur wodociągowych tworzy się filtr biologiczny z bakterii, które łatwo mnożą się w tych warunkach. Słowem, nie wolno dzisiaj pić wody bezpośrednio z kranu, bez przegotowania, bo również taka woda może być skażona bakteriami.
Ale uwaga: gotowanie wody, szczególnie jeśli trwa niepotrzebnie długo, może spowodować, że wprawdzie zostanie ona wyjałowiona bakteryjnie, ale chemicznie będzie jeszcze gorsza. Nie zapominajmy bowiem, że w czasie gotowania ubywa wody czystej przez parowanie, a tym samym zagęszczeniu ulegają związki chemiczne w niej rozpuszczone. One nie parują.
| Im dłużej gotujemy wodę kranową tym więcej chemii wypijamy w zupie |
![]() |
2. Dlaczego filtry mechaniczne nie poprawiają jakości zdrowotnej wody, a tylko ją pogarszają?
| Filtry mechaniczne, jak sugeruje sama nazwa, usuwają z wody wyłącznie części mechaniczne, które w literaturze określa się jako:• części nierozpuszczalne, |
• sedymenty,
• zawiesiny,
• mętność.
Do zanieczyszczeń mechanicznych zaliczamy piasek, iły, gliny, muł, rdzę i inne tlenki, humus (części roślin) itp., czyli te, które powodują tzw. mętność wody. Taka woda traci swój naturalny przezroczysty wygląd i wywołuje u konsumenta niechęć do jej spożywania. Warto jednak wiedzieć, że większość sedymentów (piaski, iły, muł) ma znikome znaczenie zdrowotne dla jej konsumentów. Jedynym mankamentem tychże elementów jest przenoszenie przez nie bakterii i wirusów.

Ponieważ
filtry
mechaniczne
zatrzymują tylko
mało szkodliwe
sedymenty
i jednocześnie przepuszczają
w 100%
chorobotwórczą chemię,
nazywa się
je filtrami psychologicznymi
Filtry mechaniczne, zależnie od ich porowatości, zdolne są do usuwania z wody części nierozpuszczonych. Inaczej czyszczą filtry żwirowe oraz filtry piaskowe w zakładach wodociągowych, przepuszczające setki tysięcy metrów sześciennych wody w ciągu doby, a inaczej małe domowe filtry, mające do oczyszczenia zdecydowanie mniejszą jej ilość. Nieważne jest przy tym, z jak dokładnymi filtrami mechanicznymi mamy do czynienia, bo i tak przepuszczają one w 100% wszystkie związki chemiczne rozpuszczone w wodzie. Ponadto filtry te, zatrzymując na swojej powierzchni brud w niej zawarty, stanowią doskonale źródło rozwoju bakterii i wirusów. Dlatego domowe filtry mechaniczne popularne przed laty, dzisiaj niemal zupełnie wyszły z użycia. Ponieważ w obecnych czasach filtry mechaniczne tylko pozornie czyszczą wodę i czynią więcej szkody niż pożytku, nadano im miano filtrów psychologicznych.
| Woda z kranu zawiera setki niewidocznych związków chemicznych, w tym również toksycznych i rakotwórczych. Domowe filtry mechaniczne przepuszczają je całkowicie |
![]() |
3. Dlaczego filtry węglowe nie nadają się do oczyszczania wody pitnej?
| Węgiel aktywny stosowany w filtrach domowych do oczyszczania wody pitnej posiada dobrą zdolność do adsorpcji chloru, którego w tej wodzie nie brakuje. Ponieważ chlor ma ujemny wpływ na jej walory smakowe i zapachowe, filtry z węglem aktywnym są ciągle popularne. Należy jednak wiedzieć, że filtry te wyłapują tylko część chloru i jednocześnie całkowicie przepuszczają pozostałe związki rozpuszczone w wodzie. Woda przepływająca bardzo łatwo przez filtry z węglem granulowanym, żłobi w nich kanaliki, nie kontaktując się w ogóle z węglem (całkowity brak filtracji).Filtry z węglem aktywnym potrafią przefiltrować w ciągu godziny od 500 do 1000 litrów wody, podczas gdy, dla porównania, filtry osmotyczne przepuszczają w tym samym czasie do 10 litrów wody (są zdecydowanie dokładniejsze). |
Ogromną wadą filtrów węglowych jest łatwy w nich rozwój flory bakteryjnej, która stwarza dodatkowe zagrożenie. Dlatego przed każdym ich użyciem zaleca się mocno je przepłukać, a przefiltrowaną wodę dodatkowo przegotować.
Filtry z węglem
aktywnym
potrafią jedynie redukować ilość
chloru w wodzie,
który ma
ujemny wpływ
na jej smak
i zapach.Jednocześnie przepuszczają
wszystkie
pozostałe związki chemiczne w niej rozpuszczone
i są doskonałym inkubatorem bakterii i wirusów.Dlatego
nie zaleca
się ich do
oczyszczania wód pitnych
4. Dlaczego odżelaziacze i zmiękczacze nie są filtrami do wody pitnej?
![]() |
W wielu rejonach Polski wody zawierają zbyt dużo żelaza (często występuje wraz z manganem) albo wapnia i magnezu, a to z kolei powoduje, że woda jest twarda. Wprawdzie wszystkie wyżej wymienione pierwiastki należą do pierwiastków życia, to jednak w nadmiarze, jak każde lekarstwo, są niezdrowe. Ponadto powodują zabrudzenie białej bielizny i sanitariatów (wody zażelaznone), tworzenie się kamienia kotłowego w rurach, bojlerach, garnkach oraz utrudnienia w myciu i praniu (wody twarde). |
Popularną od wielu lat metodą na odżelazianie lub zmiękczanie wody jest przepuszczanie jej przez odpowiednie złoża chemiczne, najczęściej chlorek sodu – NaCl, czyli sól kuchenną, co powoduje zamianę niekorzystnych pierwiastków na mniej dokuczliwy sód. Pierwiastki te występują często w postaci jonowej dlatego filtry te często nazywane są wymieniaczami jonowymi.Zadaniem filtrów
jonowymiennych
jest odżelazić lub
zmiękczyć wodę
używaną w całym
domu.Ponieważ
przepuszczają
wszystkie pozostałe
związki chemiczne
w niej rozpuszczone,
nie można ich zaliczyć do urządzeń filtrujących wodę pitną
Odżelaziacze oraz zmiękczacze nie mogą być zaliczane do filtrów do wody pitnej, ponieważ całkowicie przepuszczają wszystkie pozostałe pierwiastki i związki chemiczne w niej rozpuszczone. Stosując te filtry jest sensowne, aby odżelaziać lub zmiękczać wodę używaną w całym domu, dlatego montuje się je na głównej rurze wejściowej. W takich przypadkach najlepszym rozwiązaniem jest zamontowanie dodatkowo w kuchni urządzenia osmotycznego, które dokładnie oczyści wodę tylko do konsumpcji.

5. Dlaczego magnetyzery nie są filtrami?
Na zmiękczanie wody wynaleziono również inną metodę, alternatywną dla zmiękczaczy. Okazuje się, że jeśli na wodę zawierającą pierwiastki tworzące kamień (sole wapnia i magnezu) podziała się odpowiednio mocnym polem magnetycznym, wówczas kamień nie będzie się tworzyć. W efekcie sole, odpowiedzialne za ten kamień, nadal pozostaną w wodzie, ale za to jeszcze bardziej obciążą nasze nerki. Woda po przejściu przez magnetyzer tym bardziej więc powinna być oczyszczana w urządzeniu osmotycznym.
Do wytworzenia wspomnianego pola magnetycznego służą tzw. magnetyzery, które mają różną wielkość i moc przerobową. Są montowane na głównych rurach dostarczających wodę do całego domostwa.
| Dzięki magnetyzerom związki chemiczne odpowiedzialne za tworzenie się kamienia kotłowego pozostaną nadal w wodzie. Nie można ich zaliczyć do f iltrów wodnych, bowiem zamiast wody czyszczą rury |
![]() |








































